Festung Küstrin
W Kostrzynie nad Odrą zacumowaliśmy nad Wartą 😉 – w przytulnej przystani Klubu Żeglarskiego Delfin. Ujście Warty do Odry, przy którym leży miasto, tworzy piękną lokację z szerokimi rozlewiskami i terasami, zasiedlonymi przez istne królestwo rzadko spotykanych ptaków.
Z trójką naszych młodych dzielnych warsztatowiczów – Igorem Hadziselimovicem, Filipem Hadziselimovicem i Mateuszem Prządką – pierwszą część popołudnia spędzamy na burzy mózgów – intensywnym poszukiwaniu tematów ich przyszłych filmów. Wreszcie jeden z pomysłów staje się planem na dalszą część dnia – wyprawa statkiem do Twierdzy Kostrzyn! Mateusz na zajęcia w szkole przygotowywał obszerne notatki o historii miejsca – czyli mamy do razu przewodnika!
Naszym laboratoryjnym galarem „Natalią” wypływamy na Wartę, kierując się ku jej ujściu, jakieś dwa kilometry dalej. Ostry skręt na północ i kilka kolejnych kilometrów w górę Odry: oko naszych kamer zachwyca zjawiskowość jej łożyska; fabryczne kolosy, potężne przęsła mostów, przeplatane dostojnym lotem żurawi, przysiadających na wysepkach i kąpiących się w pełnym słońcu, na bujnych terasach, które zwolna suną wzdłuż naszych burt.
Naszym kadrom udziela się kolonialna aura safari.
Czerwona cegła murów bastionu Brandenburgia gryzie w oczy z daleka – podpływamy do pomostu u stóp i z kamerami, aparatami, statywami i rejestratorami audio ruszamy na polowanie w głąb twierdzy. To właściwie widmo miasta – cały stary Kostrzyn stanowił niegdyś twierdzę i został doszczętnie zniszczony podczas II Wojny Światowej, a elementy jej fortyfikacji wznoszą się po obu stronach Odry. Gęste zarośla kryją krawężniki dawnych ulic i ruiny kazamatów. Obiektywami staramy się uchwycić ich tajemniczą aurę i architektoniczne szczegóły; ujęcia przeplatane są historycznymi pogadankami warsztatowiczów.
Jutro montaż zarejestrowanych materiałów…
fot. Piotr Wręga