|

Jak powstaje legenda

Bytom Odrzański był nowym punktem na mapie naszych edukacyjnych ekspedycji. To bardzo stare miasteczko założone ponad 1000 lat temu przez słowian, z niezwykłą historią walecznych potyczek i wojen.Od samego momentu rzucenia cumy wzbudziło w nas wielką ciekawość w odkrywaniu zakamarków zabytkowych i pięknie utrzymanych uliczek.

Naszym centrum dowodzenia stał się Dom Strażaka w Bytomiu – nowoczesny budynek z wielkimi oknami, przez które mogliśmy obserwować codzienność rodziny długonogich gości z Afryki . Po oficjalnym przywitaniu i zapoznaniu się z topografią miasta, zabraliśmy się do pracy. Zaczęliśmy od stawiania naszego namiotu kinowego na samym rynku w centralnym miejscu miasteczka. Po kilku godzinach namiot stał. Okazało się, że pusty plac jest miejscem, gdzie podmuchy wiatru od lat wywołują zamieszanie w stawianiu jakichkolwiek tymczasowych konstrukcji. Letnia pogoda szybko wyjaśniła nam kto tu rządzi, a ( jak nasze wieloletnie doświadczenia na żywiole nas nauczyły, że z naturą nie ma dyskusji) namiot został pozbawiony poszycia, które poleciało na drugą stronę placu niczym czarodziejski dywan. To skierowało nasze kroki w stronę Domu Kultury, w którym spotkaliśmy wspaniałego człowieka – Pana Andrzeja – dyrektora DK w Bytomiu. Dom kultury stał się naszym rzecznym kinem, a pan Andrzej wprowadził nas w codzienność miasta wykładając nam wszystkie zależności i zasady gry. Opowiedział nam o Burmistrzu, który zaprosił nas do miasta i o jego ciężkiej i uznanej przez mieszkańców pracy.

Po tych wszystkich przygodach na celowniku pojawił się Kot, którego historię postanowiła zdokumentować jedna z grup warsztatowych. Ciekawa legenda o kocie, który pełnił funkcję żywego gps dla zabłąkanych przybyszów i nie tylko wracających późną porą z miejsc uciech alkoholowych. Ekipa realizująca dokument o legendarnym Kocie odkryła uniwersalny przepis na tworzenie mitów i baśni, które są ważną przyprawą w naszej codzienności. Kot jest czarny, kobiety z wdzięcznością całują go w kitę za dostarczenie całych i zdrowych mężczyzn do domu. Kicia z Bytomia to dość wyrazista i nieco pieprzna historia, ale kto pamięta legendy, w której nie ma dramatu? Zobaczcie dokument i sami oceńcie.

Aktualności

[latest_post type=”boxes” number_of_colums=”3″ number_of_rows=”2″ text_from_edge=”yes” order_by=”date” order=”DESC” display_category=”0″ display_time=”1″ display_comments=”0″ display_like=”0″ display_share=”0″ category=”aktualnosci”][button target=”_self” hover_type=”default” text=”ZOBACZ WIĘCEJ” link=”https://laboratoriumrejs.pl/aktualnosci/”]

Podobne wpisy